Luty 10, 2015

10. Doświadczenie zbawienia

Adwentyści Dnia Siódmego wierzą że…

W swej nieograniczonej miłości i łasce Bóg uczynił Chrystusa, który nie znał grzechu, grzechem za nas, tak, że my w Nim możemy się stać sprawiedliwością Bożą. Prowadzeni przez Ducha Świętego odczuwamy nasze potrzeby, uświadamiamy sobie swą grzeszność, porzucamy przewinienia i żyjemy życiem wiary w Jezusa jako Pana i Chrystusa, Zastępcę i Wzór. Tę przyjmującą zbawienie wiarę otrzymujemy dzięki boskiej mocy Biblii, jako dar Bożej łaski. Przez Chrystusa jesteśmy usprawiedliwieni, a także przyjęci za synów i córki Boże, wyzwoleni spod panowania grzechu. Dzięki mocy Ducha jesteśmy nowo narodzeni i uświęceni. Duch Święty odnawia nasze umysły, wpisuje Boże prawo miłości w nasze serca i uzdalnia nas do prowadzenia świętego życia. Będąc w Nim, uczestniczymy w Jego świętej naturze i mamy pewność zbawienia, teraz i podczas sądu.

Rozdział 10

Doświadczenie zbawienia

ieki temu opisany został sen w Pasterzu Hermasa o starej po-
marszczonej kobiecie, która żyła bardzo długo. W śnie, w miarę upływu czasu, kobieta ta zaczęła się zmieniać: jej ciało nadal było stare, a włosy siwe, ale jej twarz wyglądała młodziej. W końcu odzyskała swoją młodość.
Pewien teolog porównał tę niewiastę do Kościoła1. Chrześcijanie nie mogą stać w miejscu. Jeżeli w nich działa Duch Święty (Rzym. 8,9), to w ich życiu dokonuje się ciągła przemiana.
Paweł napisał: „Chrystus umiłował Kościół i wydał zań samego siebie, aby go uświęcić, oczyściwszy go kąpielą wodną przez Słowo, aby sam sobie przysposobić Kościół pełen chwały, bez zmazy lub skazy lub czegoś w tym rodzaju, ale żeby był święty i niepokalany” (Efez. 5,25-27). Zamierzeniem Kościoła jest takie właśnie oczyszczenie. Skutkiem tego wierzący, którzy tworzą Kościół, mogą zaświadczyć, że „choć zewnętrzny nasz człowiek niszczeje, to jednak ten nasz wewnętrzny odnawia się z każdym dniem” (II Kor. 4,16). „My wszyscy tedy, z odsłoniętym obliczem, oglądając jak w zwierciadle chwałę Pana, zostajemy przemienieni w ten sam obraz, z chwały w chwałę, jak to sprawia Pan, który jest Duchem” (II Kor. 3,18). Ta przemiana jest podstawową wewnętrzną Pięćdziesiątnicą.
Znajdujące się w całym Piśmie Świętym opisy doznań, przez które przechodzi wierzący — zbawienie, usprawiedliwienie, uświęcenie, oczyszczenie i odkupienie — są przedstawiane jako: 1) już osiągnięte, 2) aktualnie realizowane i 3) mające nastąpić w przyszłości. Zrozumienie tych trzech perspektyw pomaga w rozwiązaniu pozornych napięć przy akcentowaniu spraw dotyczących usprawiedliwienia i uświęcenia. Z tego też powodu rozdział ten podzielony został na trzy główne części, traktujące o zbawieniu wierzącego w przeszłości, teraźniejszości i przyszłości.

Doświadczenie zbawienia i przeszłość
Faktyczna wiedza o Bogu, Jego miłości i dobroci to nie wszystko. Podejmowanie poza Chrystusem rozwijania w sobie dobra jest przeciwdziałaniem temu celowi. Przeżycie zbawienia, które sięga w głąb duszy, pochodzi tylko od samego Boga. Mówiąc o tym doświadczeniu Chrystus rzekł: „Jeśli się kto nie narodzi na nowo z wody i z Ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego” (Jan 3,3.5).
Zbawienia można doświadczyć wyłącznie przez Jezusa Chrystusa: „albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni” (Dz. 4,12). Jezus powiedział: „Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie” (Jan 14,6).
Przeżycie zbawienia mieści w sobie żal za grzechy, wyznanie, przebaczenie, usprawiedliwienie i uświęcenie.

Upamiętanie. Krótko przed ukrzyżowaniem Jezus przyobiecał swoim uczniom Ducha Świętego, który miał Go objawić przez przekonanie świata „o grzechu i o sprawiedliwości, i o sądzie” (Jan 16,8). Kiedy podczas Pięćdziesiątnicy Duch Święty przekonał ludzi o ich potrzebie Zbawiciela, gdy zapytali o to, jak powinni zareagować, Piotr odpowiedział: „Upamiętajcie się!” (Dz. 2,37.38, por. 3,19).
1. Czym jest upamiętanie? Słowo upamiętanie jest odpowiednikiem hebrajskiego wyrazu nacham: „być w żalu”, „żałować za czyn”. Greckim odpowiednikiem jest metanoeo i oznacza „zmienić myślenie, decyzję”, „odczuwać skruchę, żal, wyrzuty sumienia”. Prawdziwa, szczera skrucha doprowadza do radykalnej zmiany nastawienia do Boga i do grzechu. Tych, którzy przyjmują Ducha Bożego, przekonuje On o powadze grzechu, doprowadza ich do zrozumienia Bożej sprawiedliwości i ich własnej straconej pozycji. Ludzie tacy odczuwają przykrość i ciężar winy. Zdając sobie sprawę z faktu, że „kto ukrywa występki, nie ma powodzenia, lecz kto je wyznaje i porzuca, dostępuje miłosierdzia” (Przyp. 28,13), wyznają wszystkie swoje grzechy. Przez postanowienie ćwiczenia swojej woli oddają się całkowicie Zbawicielowi i odrzucają swoje grzeszne zachowania. W ten sposób nawrócenie prowadzi do szczytowego dzieła — nawrócenia grzesznika do Boga (od gr. epistrofe — „zwrócić się do”, por. Dz. 15,2)2.
Żal Dawida z powodu jego grzechu cudzołóstwa i morderstwa wyraźnie ukazuje, jak przeżycie to przygotowuje drogę zwycięstwa nad grzechem. Przekonany przez Ducha Dawid wzgardził swoim grzechem, bolał nad nim i prosił o oczyszczenie: „Ja bowiem znam występki swoje i grzech mój zawsze jest przede mną. Przeciwko tobie samemu zgrzeszyłem i uczyniłem to, co złe w oczach twoich”. „Zmiłuj się nade mną, Boże, według łaski swojej, według wielkiej litości swojej zgładź występki moje”. „Serce czyste stwórz we mnie, o Boże, a ducha prawego odnów we mnie!” (Ps. 51,5.6.3.12). Późniejsze przeżycia duchowe Dawida ukazują, że Boże przebaczenie nie tylko powoduje odpuszczenie win, ale także wyzwala z grzechu.
Chociaż żal poprzedza przebaczenie, jednak grzesznik nie może dzięki skrusze zabezpieczyć sobie błogosławieństw Boga. W samej rzeczy, grzesznik sam z siebie nie jest w stanie nawet żałować, gdyż upamiętanie jest darem Bożym (Dz. 5,31; por. Rzym. 2,4). Duch Święty przyciąga grzesznika do Chrystusa, by tam mógł znaleźć upamiętanie, ten prawdziwy żal za grzech.
2. Motywacje do upamiętania. Chrystus powiedział: „A gdy ja będę wywyższony ponad ziemię, wszystkich do siebie pociągnę” (Jan 12,32). Serce zostaje zmiękczone i poddane Jezusowi wtedy, kiedy zdajemy sobie sprawę z faktu, że śmierć Chrystusa usprawiedliwia i wyzwala nas od kary śmierci. Wyobraźmy sobie odczucia więźnia, który czekając na swoją egzekucję, nagle otrzymuje przebaczenie.
W Chrystusie żałujący grzesznik nie tylko doznaje przebaczenia, ale też uniewinnienia — jest uznany za sprawiedliwego! Na takie traktowanie ani nie zasłużył, ani nie mógł zapracować. Jak wykazał to ap. Paweł, Chrystus, gdyśmy byli słabi, grzeszni, niepobożni i wrodzy wobec Boga, umarł dla naszego usprawiedliwienia (Rzym. 5,6-10). Nic tak głęboko nie dotyka duszy, jak zdanie sobie sprawy z przebaczającej miłości Chrystusa. Gdy grzesznicy rozmyślają nad tą niezgłębioną Bożą miłością, objawioną na krzyżu, zdobywają najsilniejszą motywację do pokutowania. To dobroć Boża do upamiętania nas prowadzi (Rzym. 2,4).

Usprawiedliwienie. W swojej nieskończonej miłości i miłosierdziu Bóg, Chrystusa, „który nie znał grzechu, za nas grzechem uczynił, abyśmy w nim stali się sprawiedliwością Bożą” (II Kor. 5,21). Dzięki wierze w Chrystusa serce zostaje wypełnione Duchem Świętym. Dzięki tej samej wierze, która jest darem Bożej łaski (Rzym. 12,3, por. Efez. 2,8), żałujący za swe grzechy grzesznik doznaje usprawiedliwienia (Rzym. 3,28).
Termin „usprawiedliwienie” jest odpowiednikiem gr. dikaioma, co oznacza „słuszne, sprawiedliwe wymagania, czyny”, „uporządkowanie”, „wyrok sądowy”, „akt sprawiedliwości”, „obowiązek”, „usprawiedliwienie”, oraz dikaiosis — „usprawiedliwienie”, „wywyższenie”, „uniewinnienie”. Pokrewny czasownik dikaioo, który znaczy: „być uznanym i traktowanym jako sprawiedliwy”, „być uniewinnionym”, „być usprawiedliwionym”, „być uwolnionym, oczyszczonym”, „usprawiedliwić”, „wywyższyć”, „czynić to, co prawe”, daje dodatkowy wgląd w znaczenie tego terminu3.
Ogólnie rzecz biorąc, „usprawiedliwienie” w teologicznym zastosowaniu jest to „Boży akt, poprzez który Bóg uznaje skruszonego grzesznika prawym lub inaczej, uznaje go za sprawiedliwego. Usprawiedliwienie jest przeciwieństwem potępienia. (Rzym. 5,16)”4. Podstawą usprawiedliwienia nie jest nasze posłuszeństwo, lecz posłuszeństwo Chrystusa, ponieważ „przez dzieło usprawiedliwienia jednego, przyszło dla wszystkich ludzi usprawiedliwienie ku żywotowi… przez posłuszeństwo jednego wielu dostąpi usprawiedliwienia (Rzym. 5,18.19). To posłuszeństwo daje On tym wierzącym, którzy „są usprawiedliwieni darmo, z łaski jego” (Rzym. 3,24). „Zbawił nas nie dla uczynków sprawiedliwości, które spełniliśmy, lecz dla miłosierdzia swego” (Tyt. 3,5).
1. Rola wiary i uczynków. Wielu mylnie wierzy, że ich pozycja przed Bogiem zależna jest od ich dobrych, względnie złych uczynków. Ustosunkowując się do pytania, jak człowiek jest usprawiedliwiony przed Bogiem, Paweł niedwuznacznie i jasno stwierdza, że sam poniósł wszelkie straty, aby „znaleźć się w Nim, nie mając własnej sprawiedliwości, opartej na zakonie, lecz tę, która się wywodzi z wiary w Chrystusa, sprawiedliwość z Boga, na podstawie wiary” (Filip. 3,9). Paweł wskazywał na Abrahama, który uwierzył Bogu i „poczytane mu to zostało za sprawiedliwość” (Rzym. 4,3; I Mojż. 15,6). Został usprawiedliwiony przed obrzezaniem, a nie w jego wyniku (Rzym. 4,9.10).
Jaki rodzaj wiary posiadał Abraham? Pismo Święte objawia, że „przez wiarę Abraham był posłuszny”, gdy Bóg wezwał go do opuszczenia stron rodzinnych i wędrówki, „nie wiedząc, dokąd idzie” (Hebr. 11,8-10, por. I Mojż. 12,4; 13,18). Posiadanie prawdziwej, żywej wiary objawiło się w jego posłuszeństwie. To właśnie na podstawie tego rodzaju dynamicznej wiary Abraham został usprawiedliwiony.
Apostoł Jakub ostrzegał przed innym, niewłaściwym zrozumieniem usprawiedliwienia z wiary, mianowicie, że można być usprawiedliwionym z wiary bez objawienia się tego w stosownych czynach. Podobnie jak Paweł, Jakub posłużył się doświadczeniem Abrahama. Złożenie syna Izaaka na ofiarę było przejawem wiary Abrahama (Jak. 2,21). „Widzisz”, stwierdza Jakub, „że wiara współdziałała z uczynkami jego i że przez uczynki stała się doskonała” (Jak. 2,22). „Wiara, jeżeli nie ma uczynków, martwa jest sama w sobie” (Jak. 2,17).
Doświadczenie Abrahama wykazało, że uczynki są świadectwem rzeczywistego stosunku z Bogiem. Wiara, która prowadzi do usprawiedliwienia jest więc żywą wiarą, która działa (Jak. 2,24).
Paweł i Jakub mieli wspólny pogląd na usprawiedliwienie. Podczas gdy Paweł zwracał uwagę na fałszywe rozumienie odnośnie osiągnięcia sprawiedliwości przez uczynki, Jakub zajął się równie niebezpieczną koncepcją — powoływania się na usprawiedliwienie bez towarzyszących temu uczynków. Ani uczynki, ani martwa wiara nie prowadzą do usprawiedliwienia. Może to się dokonać tylko przez prawdziwą wiarę, która jest czynna w miłości (Gal. 5,6), wiarę, która oczyszcza duszę.
2. Doświadczenie usprawiedliwienia. Przez usprawiedliwienie z wiary w Chrystusa, Jego sprawiedliwość jest nam przypisana. Jesteśmy w porządku względem Boga z uwagi na Chrystusa, naszego Zastępcę. Paweł napisał, że Bóg Jego (Chrystusa), „który nie znał grzechu, za nas grzechem uczynił, abyśmy w nim stali się sprawiedliwością Bożą” (II Kor. 5,21). Jako żałujący za swe czyny grzesznicy uzyskujemy pełne i całkowite przebaczenie. Jesteśmy pojednani z Bogiem!
Usprawiedliwienie zostało pięknie zilustrowane w wizji, jaką otrzymał Zachariasz odnośnie arcykapłana Jozuego. Jozue stoi przed aniołem Pana w brudnej szacie, która jest symbolem zbrukania grzechem. Gdy tam stoi, szatan domaga się jego potępienia. Oskarżenia szatana są słuszne — Jozue nie zasługuje na uniewinnienie. Lecz Bóg w swoim miłosierdziu, karci szatana — „czyż nie jest on głownią wyrwaną z ognia?” (Zach. 3,2). Czyż nie jest on moim umiłowanym, którego chronię w sposób szczególny?
Pan wydaje rozkaz, by te łachmany zostały szybko zdjęte i oświadcza: „Oto zdjąłem z ciebie twoją winę i każę cię przyoblec w szaty odświętne” (Zach. 3,4). Nasz miłujący, pełen miłosierdzia Bóg odrzuca oskarżenia szatana, usprawiedliwia drżącego grzesznika, nakrywając go szatą sprawiedliwości Chrystusa. W procesie usprawiedliwienia wyznane i przebaczone grzechy są przeniesione na czystego i świętego Syna Bożego, niosącego grzechy Baranka, „niegodny, pokutujący grzesznik zostaje jednak przyodziany przypisaną mu sprawiedliwością Chrystusa. Ta zmiana odzienia, ta Boża, zbawcza transakcja to biblijna nauka o usprawiedliwieniu”5. Usprawiedliwiony wierzący doznał przebaczenia i został oczyszczony ze swych grzechów.

Rezultaty. Jakie są rezultaty nawrócenia i usprawiedliwienia?
1. Uświęcenie. Wyraz „uświęcenie” jest tłumaczeniem greckiego słowa hagiasmos, które znaczy, „świętość”, „poświęcenie”, „uświęcenie” i wywodzi się od czasownika hagiadzo — „uczynić świętym”, „poświęcić”, „uświęcić”, „odłączyć”, „oddzielić”. Hebrajskim odpowiednikiem jest czasownik kadosz — „wyłączyć z powszechnego użycia”6.
Prawdziwe upamiętanie i usprawiedliwienie prowadzą do uświęcenia. Usprawiedliwienie i uświęcenie są ze sobą ściśle powiązane7 i chociaż się różnią, to nigdy nie mogą być rozdzielone. Określają one dwie fazy zbawienia: usprawiedliwienie jest tym, czego Bóg dokonuje dla nas, natomiast uświęcenie jest działaniem Boga w nas.
Ani usprawiedliwienie ani też uświęcenie nie jest wynikiem uczynków i zasług ludzkich. Zawdzięczamy je wyłącznie łasce i sprawiedliwości Chrystusa. „Sprawiedliwość, dzięki której jesteśmy usprawiedliwieni, jest nam przypisana; sprawiedliwość, dzięki której zostajemy uświęceni, jest nam udzielana. Pierwsza stanowi nasze prawo do nieba, druga nas do niego przysposabia.”8.
Oto trzy fazy uświęcenia przedstawione w Biblii: 1) to, co zostało osiągnięte w przeszłym życiu wierzącego, 2) proces, który jest doświadczeniem wierzącego w obecnym czasie, 3) końcowy wynik, który będzie udziałem wierzącego przy przyjściu Chrystusa.
Mówiąc o przeszłości wierzącego, to w chwili usprawiedliwienia wierzący zostaje również uświęcony „w imieniu Pana Jezusa Chrystusa i w Duchu Boga naszego” (I Kor. 6,11). Staje się „świętym”. W tym momencie neofita jest odkupiony i w pełni należy do Boga.
W rezultacie Bożego powołania (Rzym. 1,7) wierzący są nazwani „świętymi”, ponieważ są w Chrystusie (Filip. 1,1, patrz także Jan 15,1-7), a nie dlatego, że osiągnęli stan bezgrzeszności. Zbawienie jest obecnym przeżyciem. Paweł pisał, że Bóg zbawił nas z powodu „miłosierdzia swego przez kąpiel odrodzenia oraz odnowienie przez Ducha Świętego” (Tyt. 3,5), oddzielił nas i poświęcił nas dla świętego celu i kroczenia z Chrystusem.
2. Adopcja do Bożej rodziny. W tym samym czasie nowo pozyskani otrzymali „ducha synostwa”. Bóg zaadoptował ich jako swoje dzieci, co oznacza, że wierzący są synami i córkami Króla! On uczynił ich swoimi dziedzicami, „współdziedzicami Chrystusa” (Rzym. 8,15-17). Jakiż to przywilej, honor i radość!
3. Pewność zbawienia. Usprawiedliwienie wnosi również pewność akceptacji — przyjęcia wierzącego. Niesie ono radość ze społeczności z Bogiem w obecnym czasie — teraz. Nieważne, jak grzeszne było czyjeś przeszłe życie, Bóg przebacza wszystkie grzechy i już dłużej nie jesteśmy pod potępieniem i przekleństwem zakonu. Odkupienie stało się rzeczywistością: „W nim mamy odkupienie przez krew jego, odpuszczenie grzechów, według bogactwa łaski jego” (Efez. 1,7).
4. Początek nowego, zwycięskiego życia. Zdanie sobie sprawy z faktu, że krew Zbawiciela zakrywa naszą grzeszną przeszłość, niesie uzdrowienie dla ciała, duszy i umysłu. Możemy być uwolnieni z poczucia winy, gdyż w Chrystusie wszystko zostało przebaczone, wszystko jest nowe. Poprzez codzienne zsyłanie swoich łask Chrystus rozpoczyna przemianę nas na podobieństwo Boże.
W miarę jak nasza wiara w Niego wzrasta, On daje nam coraz to większe zwycięstwa nad mocami ciemności. Jego zwycięstwo nad światem jest gwarancją wyzwolenia nas z niewoli grzechu (Jan 16,33).
5. Dar życia wiecznego. Nasz nowy związek z Chrystusem niesie dar życia wiecznego. Jan zapewnia: „Kto ma Syna, ma żywot; kto nie ma syna Bożego, nie ma żywota” (I Jana 5,12). Zatroszczono się o naszą grzeszną przeszłość; dzięki mieszkającemu w nas Duchowi możemy radować się błogosławieństwami zbawienia.

Doświadczenie zbawienia i czas obecny
Dzięki krwi Chrystusa niosącej oczyszczenie, usprawiedliwienie i uświęcenie, wierzący „nowym jest stworzeniem; stare przeminęło, oto wszystko stało się nowe” (II Kor. 5,17).

Wezwanie do uświęconego życia. Zbawienie zawiera w sobie prowadzenie uświęconego życia na bazie tego, czego Chrystus dokonał na krzyżu Golgoty. Paweł wzywał wierzących do prowadzenia życia według etycznych zasad świętości i moralnego postępowania (I Tes. 4,7). Umożliwiając wierzącym przejście przez proces uświęcenia, Bóg obdarował ich „duchem uświęcenia” (Rzym. 1,4). Paweł życzył wierzącym, by Bóg „sprawił według bogactwa chwały swojej, żebyście byli przez Ducha jego mocą utwierdzeni w wewnętrznym człowieku, żeby Chrystus przez wiarę zamieszkał w sercach waszych” (Efez. 3,16.17).
Jako na nowe stworzenia na wierzących spada nowa odpowiedzialność. „Jak bowiem oddawaliście członki wasze na służbę nieczystości i nieprawości”, pisał Paweł, „tak teraz oddajcie członki wasze na służbę sprawiedliwości ku poświęceniu” (Rzym. 6,19). Teraz mają żyć w Duchu (Gal. 5,25).
Wierzący napełnieni Duchem nie według ciała postępują, lecz według Ducha (Rzym. 8,4). Zostali przemienieni, „albowiem zamysł ciała, to śmierć, a zamysł Ducha, to życie i pokój” (Rzym. 8,6). Dzięki mieszkaniu w nich Ducha Bożego już dłużej nie są w ciele, lecz w Duchu (Rzym. 8,9).
Najwyższym celem życia wypełnionego Duchem jest podobanie się Bogu (I Tes. 4,1). Paweł powiedział, że Bóg pragnie naszego uświęcenia i dlatego powinniśmy się powstrzymywać „od wszeteczeństwa” oraz nie oszukiwać „w jakiejkolwiek sprawie swego brata … albowiem Bóg nie powołał nas do nieczystości, ale do uświęcenia” (I Tes. 4,3.6.7).

Wewnętrzna przemiana. Przy powtórnym przyjściu doznamy przemiany fizycznej. To znikome, śmiertelne ciało przyoblecze się w nieśmiertelność (I Kor. 15,51-54). Jednakże nasze charaktery muszą być poddane przemianie w okresie przygotowania na drugi adwent.
Przemiana charakteru dotyczy umysłowych i duchowych aspektów podobieństwa Bożego, tej „wewnętrznej natury” podlegającej codziennej przemianie (II Kor. 4,16, por. Rzym. 12,2). Tak więc, podobnie jak owa stara kobieta w opowiadaniu z Pasterza Hermasa, Kościół ma odmładzać się od wewnątrz; każdy w pełni oddany chrześcijanin jest przemieniany z chwały w chwałę. Przy drugim adwencie ta przemiana na wyobrażenie Boże zostanie zakończona.
1. Zaangażowanie Chrystusa i Ducha Świętego. Jedynie Stworzyciel może dokonać twórczego dzieła przemiany naszego życia (I Tes. 5,23). Jednakże On nie będzie czynił tego bez naszego udziału. Musimy znaleźć się w tym kanale, w którym działa Duch Święty, czego możemy dokonać przez spoglądanie na Chrystusa. Gdy rozmyślamy o życiu Chrystusa, Duch Święty odnawia fizyczne, umysłowe i duchowe zdolności (por. Tyt. 3,5). Działalność Ducha Świętego obejmuje objawienie nam Chrystusa oraz odnowienie nas na Jego podobieństwo (por. Rzym. 8,1-10).
Bóg pragnie mieszkać „wewnątrz” swojego ludu. Właśnie z uwagi na tę obietnicę: „zamieszkam w nich” (II Kor. 6,16, por. I Jana 3,24; 4,12), Paweł mógł powiedzieć: „żyje we mnie Chrystus” (Gal. 2,20, por. Jan 14,23). Codzienne zamieszkiwanie Stwórcy wewnętrznie podbija wierzącego (II Kor. 4,16), odnawiając jego umysł (Rzym. 12,2, czyt. także Filip. 2,5).
2. Uczestniczenie w Boskiej naturze. „Drogie i największe obietnice” Chrystusa zobowiązują Jego boską moc do dokończenia przemiany naszych charakterów (II Piotra 1,4). Ten dostęp do Bożej mocy pozwala nam, byśmy dołożyli wszelkich starań i uzupełnili naszą „wiarę cnotą, cnotę poznaniem, poznanie powściągliwością, powściągliwość wytrwaniem, wytrwanie pobożnością, pobożność braterstwem, braterstwo miłością” (II Piotra 1,5-7). Piotr dalej pisze: „Jeśli je bowiem posiadacie i one się pomnażają, to nie dopuszczą do tego, abyście byli bezczynni i bezużyteczni w poznaniu Pana naszego Jezusa Chrystusa. Kto zaś ich nie ma, ten jest ślepy” (II Piotra 1,8.9).
a. Tylko przez Chrystusa. To, co przemienia ludzi na obraz ich Stworzyciela, to przyobleczenie w Chrystusa albo współuczestnictwo z Panem Jezusem Chrystusem (Rzym. 13,14; Hebr. 3,14), „odnowienie przez Ducha Świętego” (Tyt. 3,5). Jest to doskonalenie miłości Bożej w nas (1 Jan 4,12). Jest to tajemnica podobna do inkarnacji Syna Bożego. Tak, jak Duch Święty umożliwił Chrystusowi-Pomazańcowi udział w naturze ludzkiej, tak też Duch umożliwia nam uczestniczenie w cechach charakteru Bożego. To przyjęcie natury boskiej odnawia wnętrze osoby, czyniąc ją podobną do Chrystusa, chociaż na innym poziomie: Chrystus stał się człowiekiem, ale ludzie nie stają się istotami boskimi. Raczej stają się podobni do Boga w swoich charakterach.
b. Dynamiczny proces. Uświęcenie to postępujący proces. Dzięki modlitwie i studiowaniu Słowa ciągle wzrastamy w społeczności z Bogiem.
Samo intelektualne zrozumienie planu zbawienia nie jest wystarczające. „Jeśli nie będziecie jedli ciała Syna Człowieczego i pili krwi jego”, powiedział Chrystus, „nie będziecie mieli żywota w sobie. Kto spożywa ciało moje i pije krew moją, ten ma żywot wieczny, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Albowiem ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa ciało moje i pije krew moją, we mnie mieszka, a Ja w nim” (Jan 6,53-56).
Jego porównanie wyraźnie poucza, że wierzący mają przyjmować słowa Chrystusa. Jezus powiedział: „Słowa, które powiedziałem do was, są duchem i żywotem” (Jan 6,63, czyt. także Mat. 4,4).
Na cechy osobowe składa się to wszystko, czym umysł „jest karmiony”. Kiedy spożywamy chleb żywota, jesteśmy przemieniani na obraz Chrystusa.
3. Dwie przemiany. W 1517 roku, tym samym, w którym Luter przybił 95 tez do drzwi kościoła w Wittenberdze, Rafael w Rzymie rozpoczął malowanie swego słynnego płótna „Przemienienie”. Te dwa wydarzenia mają ze sobą coś wspólnego. Czyn Lutra zaznaczył narodziny reformacji, a malowidło Rafaela, chociaż mimowolnie, streściło jej ducha.
Obraz ukazuje Chrystusa stojącego na górze, i opętanego, który z nadzieją spogląda na Niego z doliny (por. Mar. 9,2-29). Dwie grupy uczniów — jedna na górze, druga w dolinie — określają dwa rodzaje chrześcijan.
Uczniowie na górze chcieli pozostać tam z Chrystusem i wcale nie interesowały ich potrzeby istniejące w dolinie. Poprzez całe wieki wielu budowało „na górze”, w całkowitym oderwaniu od potrzeb świata. Ich przeżycie religijne to modlitwa bez pracy.
Z drugiej strony, uczniowie „na dole” pracowali bez modlitwy, stąd ich wysiłki wypędzenia demona były bezowocne. Tłumy całe zostały pochwycone albo w pułapkę działania dla innych bez mocy modlitwy, albo wielu modliło się bez czynienia czegokolwiek na rzecz bliźnich. Obie te grupy chrześcijan potrzebują odnowienia w nich obrazu Boga.
a. Prawdziwa przemiana. Bóg pragnie przemienić upadłe istoty na swój obraz poprzez przemianę ich woli, umysłu, pragnień i charakterów. Duch Święty dokonuje całkowitej przemiany. Jego owoce to: miłość, radość, pokój, cierpliwość, wierność, łagodność, wstrzemięźliwość (Gal. 5,22.23), które teraz kształtują styl życia tych ludzi, chociaż aż do powrotu Chrystusa pozostaną oni skażonymi śmiertelnikami.
Jeśli tylko nie odepchniemy Go, Chrystus „do tego stopnia utożsami się z naszymi myślami i dążeniami, tak połączy nasze serca i umysły i dostosuje je do swojej woli, że w posłuszeństwie Jemu będziemy realizować swoje własne dążenia i odruchy. Wola oczyszczona i uświęcona odnajdzie swoją największą rozkosz w pełnieniu Jego służby”9.
b. Dwa przeznaczenia. Przemienienie Chrystusa ukazuje jeszcze inny uderzający kontrast. Chrystus był przemieniony, lecz w pewnym sensie przemieniony był też ów chłopiec w dolinie. Chłopiec był przemieniony na podobieństwo demona (patrz Mar. 9,1-29). Widzimy tutaj wyraźnie dwa sprzeczne z sobą plany: Boży plan odnowy i szatański plan zrujnowania nas. Pismo Święte uczy, że Bóg jest w stanie uchronić nas „od upadku” (Judy 24). Z drugiej strony, szatan czyni wszystko, by zatrzymać nas w tym upadłym stanie.
Na życie składają się ciągłe zmiany. Nie ma pozycji neutralnej. Albo jesteśmy uszlachetniani, albo deprawowani. Jesteśmy albo „sługami grzechu”, albo „sługami sprawiedliwości” (Rzym. 6,17.18). Ktokolwiek posiadł nasze umysły, posiadł nas. Jeśli poprzez Ducha Świętego Chrystus zajmuje nasze umysły, będziemy stawali się Jego ludem — życie napełnione Duchem doprowadzi „wszelką myśl do poddania się w posłuszeństwo Chrystusowi” (II Kor. 10,5). Ale pozostawanie bez Chrystusa odcina nas od źródła życia i przemiany oraz powoduje, że nasze zniszczenie staje się nieuniknione.

Doskonałość Chrystusa. Czym jest biblijna doskonałość? W jaki sposób można ją uzyskać?
1. Biblijna doskonałość. Słowa „doskonały” i „doskonałość” są tłumaczeniem hebrajskiego słowa tam lub tamimi, które znaczy: „całkowity”, „prawy”, „pokojowy”, „solidny”, „nienaganny”. Grecki odpowiednik teleios oznacza „kompletny”, „doskonały”, „w pełni dorosły”, „dojrzały”, „w pełni rozwinięty”, i „osiągnięcie celu”10.
Gdy w Starym Testamencie stosowano to słowo w odniesieniu do człowieka, to miało ono sens wzlgędny. Noe, Abraham i Job, każdy z nich był określony jako doskonały lub nienaganny (I Mojż. 6,9; 17,1; 22,8; Job 1,1.18), chociaż każdy miał swoje braki i niedoskonałości (I Mojż. 9,20.21; Job 40,2-5).
W Nowym Testamencie słowo „doskonały” często określa osobę dojrzałą, która osiągnęła potencjał swoich duchowych, umysłowych i fizycznych możliwości (patrz I Kor. 14,20; Fil. 3,15; Hebr. 5,14). Wierzący mają być doskonali w swojej ograniczonej sferze możliwości, powiedział Chrystus, tak jak Bóg jest doskonały w Jego nieskończonych możliwościach (patrz Mat. 5,48). W oczach Boga doskonała osoba to taka, której serce i życie jest całkowicie podporządkowane uwielbieniu i służbie Bożej, która ciągle wzrasta w znajomości Boga, i dzięki Jego łasce żyje zgodnie z otrzymanym światłem oraz raduje się zwycięskim życiem (patrz Kol. 4,12; Jak. 3,2).
2. Pełnia doskonałości w Chrystusie. Jak możemy stać się doskonali? Duch Święty przynosi nam doskonałość Chrystusa. Dzięki wierze doskonały charakter Chrystusa staje się naszym charakterem. Ludzie nigdy nie mogą twierdzić, że sami posiadają doskonałość, jakby była ona czymś wrodzonym lub należnym. Doskonałość jest darem Bożym.
Istoty ludzkie poza Chrystusem nie mogą uzyskać sprawiedliwości. „Kto trwa we mnie, a Ja w nim”, powiedział Jezus, „ten wydaje wiele owocu; bo beze mnie nic uczynić nie możecie” (Jan 15,5). To Chrystus „stał się dla nas mądrością od Boga i sprawiedliwością, i poświęceniem, i odkupieniem” (I Kor. 1,30).
W Chrystusie kwalifikacje te two¬rzą naszą doskonałość. On raz na zawsze dokonał naszego uświęcenia i odkupienia. Nikt nie może nic dodać do tego, co On uczynił. Nasza szata weselna, szata sprawiedliwości, została „uszyta” przez życie, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. Obecnie Duch Święty bierze ten gotowy produkt i wprowadza go w życie chrześcijanina. W ten sposób możemy być „wypełnieni całkowicie pełnią Bożą” (Efez. 3,19).
3. W kierunku doskonałości. Jaką rolę w tym wszystkim pełnimy my, jako wierzący? Dzięki zamieszkaniu w nas Chrystusa wzrastamy w duchowej dojrzałości. Dzięki darom, w jakie Bóg wyposażył swój Kościół, możemy dojść do męskiej doskonałości i dorosnąć do wymiarów pełni Chrystusowej (Efez. 4,13). Musimy wzrosnąć ponad doświadczenie duchowego dzieciństwa (Efez. 4,14), aby móc uczestniczyć w doświadczeniu „stałego pokarmu” przygotowanego dla dojrzałych wierzących (Hebr. 5,14). „Dlatego”, jak napisał Paweł, „pominąwszy początki nauki o Chrystusie, zwróćmy się ku rzeczom wyższym” (Hebr. 6,1). „O to modlę się” — powiedział — „aby miłość wasza coraz bardziej obfitowała w poznanie i wszelkie doznanie, abyście umieli odróżniać to, co słuszne, od tego, co niesłuszne, abyście byli czyści i bez nagany na dzień Chrystusowy, pełni owocu sprawiedliwości przez Jezusa Chrystusa, ku chwale i czci Boga” (Filip. 1,9-11).
Uświęcone życie nie jest wolne od poważnych trudności i przeszkód. Paweł napominał wierzących: „z bojaźnią i ze drżeniem zbawienie swoje sprawujcie”. Dodał też słowa zachęty: „Albowiem Bóg to według upodobania sprawia w was i chcenie i wykonanie” (Filip. 2,12.13).
„Napominajcie jedni drugich każdego dnia”, powiedział, „aby nikt z was nie popadł w zatwardziałość przez oszustwo grzechu. Staliśmy się bowiem współuczestnikami Chrystusa, jeśli tylko aż do końca zachowamy niewzruszenie ufność, jaką mieliśmy na początku” (Hebr. 3,13.14; por. Mat. 24,13).
Pismo Święte też ostrzega: „jeśli otrzymawszy poznanie prawdy, rozmyślnie grzeszymy, nie ma już dla nas ofiary za grzechy, lecz tylko straszliwe oczekiwanie sądu” (Hebr. 10,26.27).
Te napomnienia świadczą wyraźnie, że chrześcijanie „potrzebują czegoś więcej niż tylko czysto prawnego usprawiedliwienia czy uświęcenia. Potrzebują świętości charakteru, chociaż zbawienie jest zawsze przez wiarę. Prawo do nieba opiera się tylko na sprawiedliwości Chrystusa. Dodatkowo w usprawiedliwieniu Boży plan zbawienia, dzięki zamieszkaniu Chrystusa w życiu, przysposabia nas do życia w niebie. To przystosowanie musi się objawić w moralnym charakterze człowieka, jako dowód, że zbawienie „zaistniało”11.
Co to oznacza w praktycznym języku? Ustawiczna modlitwa jest czymś nieodzownym, jeżeli uświęcone życie ma być doskonałe w każdym stadium swojego rozwoju. „Dlatego i my… nie przestajemy się za was modlić… abyście postępowali w sposób godny Pana ku zupełnemu jego upodobaniu, wydając owoc w każdym dobrym uczynku i wzrastając w poznawaniu Boga” (Kol. 1,9.10).

Codzienne usprawiedliwienie. Wszyscy wierzący, którzy żyją życiem uświęconym, wypełnionym Duchem, (będącym w posiadaniu Chrystusa) mają ciągłą potrzebę codziennego usprawiedliwienia (oddania się Chrystusowi). Potrzebujemy tego z uwagi na świadome przestępstwa i błędy, które popełniamy nieświadomie. Zdając sobie sprawę z grzeszności ludzkiego serca, Dawid prosił o odpuszczenie „ukrytych błędów” (Ps. 19,13, por. Jer. 17,9). Mówiąc szczególnie o grzechach wierzących, Bóg zapewnia nas, że: „jeśliby kto zgrzeszył, mamy orędownika — Ojca, Jezusa Chrystusa, który jest sprawiedliwy” (I Jana 2,1).

Doświadczenie zbawienia i przyszłość
Nasze zbawienie zostanie ostatecznie i w pełni zrealizowane wtedy, kiedy zostaniemy uwielbieni w czasie zmartwychwstania albo przemienieni i zabrani do nieba. W uwielbieniu Bóg dzieli z odkupionymi wspaniałość swojej chwały. Jest to nadzieja, której spełnienia wszyscy, jako Boże dzieci, oczekujemy. „Chlubimy się nadzieją chwały Bożej” (Rzym. 5,2).
Zostanie ona spełniona podczas powtórnego przyjścia Chrystusa, który ukaże się „ku zbawieniu tym, którzy go oczekują” (Hebr. 9,28).

Uwielbienie a uświęcenie. Zamieszkanie Chrystusa w naszych sercach jest jednym z warunków przyszłego wybawienia — uwielbienia naszych śmiertelnych ciał. Chrystus w was — napisał Paweł — jest nadzieją chwały (Kol. 1,27), wyjaśniając to na innym miejscu: „A jeśli Duch tego, który Jezusa wzbudził z martwych, mieszka w was, tedy Ten, który Jezusa Chrystusa z martwych wzbudził, ożywi i wasze śmiertelne ciała przez Ducha swego, który mieszka w was” (Rzym. 8,11). Paweł zapewnia nas w słowach: „Bóg wybrał was od początku ku zbawieniu przez Ducha, który uświęca, i przez wiarę w prawdę… abyście dostąpili chwały Pana naszego, Jezusa Chrystusa” (II Tes. 2,13.14).
W Nim już jesteśmy w sali tronowej nieba (Kol. 3,1-4). Ci, którzy są „uczestnikami Ducha Świętego”, już zakosztowali „cudownych mocy wieku przyszłego” (Hebr. 6,4.5). Rozmyślając o chwale Pana i kierując wzrok na pełen miłości charakter Chrystusa, „zostajemy przemienieni w ten sam obraz, z chwały w chwałę” (II Kor. 3,18) — jesteśmy przygotowywani na przemienienie, jakiego doświadczymy w czasie drugiego adwentu.
Nasze ostateczne odkupienie i adopcja jako dzieci Bożych nastąpią w przyszłości. Paweł pisał: „Stworzenie z tęsknotą oczekuje objawienia synów Bożych… a nie tylko ono, lecz i my sami, którzy posiadamy zaczątek Ducha, wzdychamy w sobie, oczekując synostwa, odkupienia ciała naszego” (Rzym. 8,19.23, por. Efez. 4,30).
To szczytowe wydarzenie nastąpi w czasie „odnowienia wszechrzeczy” (Dz. 3,21). Chrystus nazwał to „odrodzeniem” (Mat. 19,28). Wtedy „i samo stworzenie będzie wyzwolone z niewoli skażenia ku chwalebnej wolności dzieci Bożych” (Rzym. 8,21).
Biblijny pogląd, że w pewnym sensie adopcja i odkupienie lub zbawienie, już zostały dokonane, a w innym sensie, że jeszcze nie nastąpiły, spowodował, że niektórzy są zdezorientowani. Studium pełnego obrazu działalności Chrystusa jako Zbawiciela dostarcza jasnej odpowiedzi. Paweł odnosił nasze „obecne zbawienie” do pierwszego przyjścia Chrystusa. Nasze usprawiedliwienie i uświęcenie jest pewne i raz na zawsze zakotwiczone w historycznym krzyżu, zmartwychwstaniu i niebieskiej służbie Chrystusa. Nasze „przyszłe zbawienie”, uwielbienie naszych ciał, Paweł jednakże odnosił do drugiego przyjścia Chrystusa.
„Z tej przyczyny Paweł może powiedzieć równocześnie: w świetle krzyża i zmartwychwstania zostaliśmy zbawieni w przeszłości, natomiast w świetle powtórnego przyjścia Chrystusa i odkupienia naszego ciała, nie jesteśmy jeszcze zbawieni”12.
Podkreślanie naszego obecnego zbawienia i wykluczanie zbawienia przyszłego tworzy niewłaściwe, godne pożałowania rozumienie całkowitego zbawienia, jakiego dokonuje Chrystus.

Uwielbienie i doskonałość. Niektórzy mylnie uważają, że absolutna doskonałość, którą otrzymujemy razem z uwielbieniem, już jest dostępna ludziom. Ale nawet sam Paweł, ten poświęcony mąż Boży, napisał pod koniec swojego życia: „Nie jakobym to już osiągnął albo już był doskonały, ale dążę do tego, aby pochwycić, ponieważ zostałem pochwycony przez Chrystusa Jezusa. Bracia, ja o sobie samym nie myślę, że pochwyciłem, ale jedno czynię: zapominając o tym, co za mną, i zdążając do tego, co przede mną, zmierzam do celu, do nagrody w górze, do której zostałem powołany przez Boga w Chrystusie Jezusie” (Filip. 3,12-14).
Uświęcenie jest procesem całego życia. Doskonałość mamy teraz tylko w Chrystusie, natomiast ostateczna, wszystko ogarniająca zmiana naszego życia na obraz Boży nastąpi w czasie drugiego adwentu. Paweł ostrzega: „A tak, kto mniema, że stoi, niech baczy, aby nie upadł” (I Kor. 10,12). Historia Izraela oraz życie Dawida, Salomona, Piotra są poważnym ostrzeżeniem dla nas wszystkich. „Tak długo jak trwa życie, istnieje potrzeba czuwania nad uczuciami oraz pasjami i skutecznego kierowania nimi. Istnieje wewnętrzne zepsucie, jak też zewnętrzne pokusy, i gdziekolwiek dzieło Boże posuwa się naprzód, szatan tak planuje okoliczności, że przychodzi pokusa i z przemożną siłą uderza na duszę. Ani przez chwilę nie możemy być bezpieczni, jeśli życie nasze nie będzie zupełnie oparte na Bogu, ukryte wraz z Chrystusem w Bogu”13.
Twórcza przemiana zostanie zakończona, gdy nieskazitelność i nieśmiertelność staną się naszym udziałem, gdy Duch Święty całkowicie odtworzy pierwotne stworzenie.

Podstawa przyjęcia nas przez Boga
Podstawą przyjęcia nas przez Boga nie są ani cechy charakteru Chrystusa w nas, ani też nienaganne nasze zachowanie. Zbawcza sprawiedliwość pochodzi od jedynego sprawiedliwego Człowieka, Jezusa, i jest nam przekazana przez Ducha Świętego. Nie możemy niczego dodać do daru sprawiedliwości Chrystusa; możemy go tylko przyjąć. Nikt poza Chrystusem nie jest sprawiedliwy (Rzym. 3,10). Niezależna ludzka sprawiedliwość to tylko plugawe szaty (Iz. 64,6, czyt. także Dan. 9,7.11.20; I Kor. 1,30)14.
Nawet to, co czynimy w odpowiedzi na zbawiającą miłość Chrystusa, nie może tworzyć podstawy przyjęcia nas przez Boga. To przyjęcie utożsamiane jest z dziełem Chrystusa. Wprowadzając w nas Chrystusa, Duch Święty wnosi również tę akceptację.
Czy przyjęcie nas opiera się na Chrystusowym usprawiedliwieniu czy też uświęceniu nas, a może na jednym i drugim? Jan Kalwin zwracał uwagę, że tak jak „Chrystus nie może być dzielony na części, tak też te dwa aspekty — usprawiedliwienie i uświęcenie, które uważamy, że są w Nim połączone, są nierozdzielne”15.
Służba Chrystusa musi być widziana w jej całości. To tworzy podstawę próby szczegółowego wypunktowania różnic pomiędzy usprawiedliwieniem i uświęceniem… Dlaczego mielibyśmy próbować być bardziej szczegółowi wobec tych żywotnych kwestii usprawiedliwienia z wiary, czyż nie wystarczy samo natchnienie?”16.
Podobnie jak słońce wydaje równocześnie światło i ciepło — są to nierozdzielne, a jednak różne funkcje — tak też Chrystus stał się dla nas zarówno sprawiedliwością, jak i uświęceniem (I Kor. 1,30). W Nim jesteśmy nie tylko w pełni usprawiedliwieni, ale też w pełni uświęceni.
Duch Święty, słowa „wykonało się”, z Golgoty, wprowadza do naszego wnętrza, zastosowując do nas to jedyne doświadczenie, na podstawie którego Bóg przyjmuje ludzkość. Owo „wykonało się” z krzyża, wyklucza zagadnienie wszelkich ludzkich prób osiągnięcia akceptacji. Wprowadzając Ukrzyżowanego do naszego wnętrza, Duch wnosi tę jedyną podstawę przyjęcia nas przez Boga, wprowadzając jedyne, rzeczywiste prawo i warunki do skorzystania z przygotowanego dla nas zbawienia.

Przypisy
1. T. F. Torrance, „Royal Priesthood”, w: Scottish Journal of Theology Occasional Papers, nr 3, Edynburg 1963, s. 48.
2. Patrz: „Conversion” (nawrócenie) i „repentance” (skrucha), w: SDA Bible Dictionary, wyd. popr. s. 235.933.
3. W. E. Vine, An Expository Dictionary of the New Testament Words, Old Tappan 1966, s. 284-286; William F. Arndt i F. Wilbur Gingrich, A Greek English Lexicon of the New Testament and Other Early Christian Literature, Chicago 1973, s. 196.
4. „Justification” (usprawiedliwienie), w: SDA Bible Dictionary, wyd. zrewid., s. 635.
5. LaRondelle, s. 47.
6. „Sanctification” (uświęcenie), w: SDA Bible Dictionary, wyd. zrewid., s. 979.
7. Tamże.
8. White, Messages to Young People, Nashville 1930, s. 35.
9. White, Desire of Ages, s. 668.
10. „Perfection” (doskonałość), w: SDA Bible Dictionary, wyd. zrewid. s. 864.
11. LaRondelle, s. 77.
12. Tamże, s. 89.
13. White, w: SDA Bible Commentary, wyd. zrewid., t. 2, s. 1032
14. Wypowiadając się na temat Chrystusa, naszego Arcykapłana, E. G. White stwierdziła: „Nabożeństwa religijne, modlitwy, uwielbienia, pokorne wyznanie grzechów wznoszą się od prawdziwie, szczerze wierzących jak kadzidło do niebieskiej świątyni. Jednak przechodząc przez zepsute, brudne naczynia ludzkie, są tak zanieczyszczone, że bez omycia krwią nie mogą mieć żadnej wartości w oczach Boga. Nie wznoszą się one w nieskalanej czystości, i gdyby nie Pośrednik, stojący po prawicy Bożej, który przedstawia je i oczyszcza swoją sprawiedliwością, nie byłyby przyjęte przez Boga. Wszelkie kadzidło z ziemskich przybytków musi być nawilżone oczyszczającymi kroplami krwi Chrystusa” (Selected Messages, t. 1, s. 344).
15. J. Calvin, Institutes of the Christian Religion, III, 11, 6.
16. White, w: SDA Bible Commentary, wyd. zrewid., t. 6, s. 1072.