Luty 9, 2015

3. Bóg Ojciec

Adwentyści Dnia Siódmego wierzą, że…

Bóg wiekuisty, Ojciec, jest Stworzycielem, Źródłem, Wspomożycielem i Władcą całego stworzenia. Jest On sprawiedliwy i święty, miłosierny i dobrotliwy, nieskory do gniewu i obfitujący w niezachwianą miłość i wierność. Przymioty i przejawy mocy ukazane w Synu i Duchu Świętym są także objawieniami Ojca.

Rozdział 3

Bóg Ojciec

Rozpoczyna się wielki dzień sądu. Ogniste trony na płonących ko-
łach przemieszczają się na swoje miejsce. Pojawia się Sędziwy i zasiada na stolicy sędziowskiej. Jego wielka, potężna obecność wypełnia i przenika zgromadzonych w obszernym pomieszczeniu. Mnóstwo świadków stoi przed Nim. Sąd się rozpoczął, księgi zostały otworzone, rozpoczęło się badanie sprawozdań z życia ludzi (Dan. 7,9.10).
Na tę chwilę czekał cały wszechświat. Bóg Ojciec wymierza sprawiedliwość wszystkim nieprawym. Wydany zostaje wyrok: „Prawo zostaje przyznane świętym Najwyższego” (Dan. 7,22). Radosne okrzyki chwały i dziękczynienia odbijają się echem w całym niebie. Boży charakter widziany jest w całej chwale, a Jego wspaniałe imię zostaje wywyższone we wszechświecie.

Poglądy na temat Ojca
Bóg Ojciec jest często źle rozumiany. Wielu ludzi zapoznanych jest z misją Chrystusa na ziemi na rzecz rodzaju ludzkiego oraz rolą Ducha Świętego w życiu jednostki. Ale co wspólnego z nami ma Ojciec? W przeciwieństwie do łaskawego Syna i Ducha, czy jest On kimś całkowicie wyobcowanym z naszego świata, niedostępnym Panem i Władcą, nieporuszoną Pierwszą Przyczyną?
A może, jak wielu myśli, jest On owym „starotestamentowym Bogiem” — Bogiem odwetu, określonym przez prawo „oko za oko, ząb za ząb”(Mat. 5,38; II Mojż. 21,24); Bogiem skrupulatnym, oczekującym doskonałych uczynków; Bogiem całkowicie innym od nakreślonego w Nowym Testamencie Boga miłości, który zaleca nadstawienie „drugiego policzka” i pójście „drugą milę” (Mat. 5,39-41)?

Bóg Ojciec w Starym Testamencie
Jedność Starego i Nowego Testamentu, jak też ich wspólny plan odkupienia objawia się przez fakt, że w obydwu Testamentach ten sam Bóg przemawia i działa na rzecz zbawienia człowieka. „Wielokrotnie i wieloma sposobami przemawiał Bóg dawnymi czasy do ojców przez proroków. Ostatnio, u kresu tych dni, przemówił do nas przez Syna, którego ustanowił dziedzicem wszechrzeczy, przez którego także wszechświat stworzył” (Hebr. 1,1.2). Chociaż w Starym Testamentcie są aluzje do Osób Bóstwa, to jednak nie ma ich rozróżnienia. Natomiast Nowy Testament wyraźnie stwierdza, że Chrystus, Bóg Syn, był czynnie zaangażowany w dziele stworzenia (Jan 1,1-3.14; Kol. 1,16), i że On był tym Bogiem, który wyprowadził Izrael z Egiptu (I Kor. 10,1-4; II Mojż. 3,14; Jan 8,58). To, czego Nowy Testament uczy o roli Chrystusa w dziele stworzenia i wyprowadzenia Izraela z Egiptu, sugeruje, że również Stary Testament często przedstawia nam obraz Boga Ojca za pośrednictwem Syna. „Bóg był w Chrystusie, świat z samym sobą jednając” (II Kor. 5,19 BG). Opisując Ojca, Stary Testament posługuje się następującymi określeniami:

Bóg miłosierdzia. Żadna grzeszna istota nie widziała Boga (II Mojż. 33,20). Nie mamy żadnego Jego zdjęcia ani rysunku. Bóg ukazał swój charakter poprzez czyny miłosierdzia i w słownym opisie, jaki przedstawił Mojżesz: „Panie, Panie, Boże miłosierny i łaskawy, nieskory do gniewu, bogaty w łaskę i wierność, zachowujący łaskę dla tysięcy, odpuszczający winę, występek i grzech, nie pozostawiający w żadnym razie bez kary, lecz nawiedzający winę ojców na synach i wnukach do trzeciego i czwartego pokolenia!” (II Mojż. 34, 6.7). Jednakże miłosierdzie nie wybacza ślepo, ale jest rządzone zasadą sprawiedliwości. Ci, którzy odrzucają Jego miłosierdzie, zbierać będą Jego karę, wymierzoną nieprawości.
Na Synaju Bóg wyjawił swoje pragnienie, że chce być przyjacielem Izraela, chce z nimi przebywać. Powiedział Mojżeszowi: „Wystawią mi świątynię, abym zamieszkał pośród nich”(II Mojż. 25,8). Z uwagi na fakt, że świątynia była miejscem przebywania Boga na ziemi, stała się ona głównym ośrodkiem całego religijnego doświadczenia Izraela.

Bóg przymierza. Pragnąc ustanowić trwałe więzi, Bóg zawierał uroczyste przymierza z ludźmi, takimi jak Noe (I Mojż. 9,1-17) i Abraham (I Mojż. 12,1-3.7; 13,14-17; 15,1.5.6; 17,1-8; 22,15-18; patrz rozdział siódmy tej książki). Te przymierza objawiają osobowego, pełnego miłości Boga, który jest zainteresowany troskami swojego ludu. Noemu dał On zapewnienie regularności pór roku (I Mojż. 8,22) oraz tego, że już nigdy nie nastąpi ogólnoświatowy potop (I Mojż. 9,11). Abrahamowi przyobiecał liczne potomstwo (I Mojż. 15,5-7) i ziemię, w której on i jego potomkowie mieli zamieszkać (I Mojż. 15,18; 17,8).

Bóg odkupienia. Jako Bóg exodusu — wyjścia cudownie prowadził On do wolności naród niewolników. To wielkie odkupienie jest tłem całego Starego Testamentu oraz przykładem Jego pragnienia stania się naszym Odkupicielem. Bóg nie jest kimś odległym, obojętnym i niezainteresowanym, przeciwnie, jest On bardzo zaangażowany w nasze sprawy. Ta głębia pełnego miłości zaangażowania Boga w szczególny sposób została wyrażona w natchnionych tekstach psalmów: „Gdy oglądam niebo twoje, dzieło palców twoich, księżyc i gwiazdy, które Ty ustanowiłeś: czymże jest człowiek, że o nim pamiętasz, lub syn człowieczy, że go nawiedzasz?” (Ps. 8,4.5). „Miłuję cię Panie, mocy moja. Pan skałą i twierdzą moją, i wybawieniem moim, Bóg mój opoką moją, na której polegam. Tarczą moją i rogiem zbawienia mego, warownią moją”(Ps. 18,2.3). „Gdyż nie wzgardził i nie brzydził się nędzą ubogiego ani nie ukrył przed nim oblicza swego” (Ps. 22,25).

Bóg schronienia i ucieczki. Dawid upatrywał w Bogu tego, w którym możemy znaleźć schronienie — bardzo podobnie jak niewinni zbiegowie mogli znaleźć ukrycie w sześciu izraelskich miastach. Często powracający w psalmach temat „schronienia” ukazuje zarówno Chrystusa, jak i Ojca. Bóstwo było schronieniem. „Bo skryje mię w dzień niedoli w szałasie swoim, schowa mnie w ukryciu namiotu swego, postawi mnie wysoko na skale” (Ps. 27,5). „Bóg jest ucieczką i siłą naszą, pomocą w utrapieniach najpewniejszą” (Ps. 46,2). „Jak Jeruzalem otaczają góry, tak Pan otacza lud swój teraz i na wieki” (Ps. 125,2).
Psalmista w szczególny sposób wyraził tęsknotę za Bogiem: „Jak jeleń pragnie wód płynących, tak dusza moja pragnie ciebie, Boże! Dusza moja pragnie Boga, Boga żywego” (Ps. 42,2.3). Dawid, czerpiąc z własnego doświadczenia, napisał: „Zrzuć na Pana brzemię swoje, a On cię podtrzyma! On nie dopuści, by na zawsze zachwiał się sprawiedliwy” (Ps. 55,23). „Ufaj Mu, narodzie, w każdym czasie, wylewajcie przed nim serca wasze: Bóg jest ucieczką naszą!” (Ps. 62,9). „Ty zaś, Panie, jesteś Bogiem miłosiernym i łaskawym, nierychłym do gniewu, wielce łaskawym i wiernym” (Ps. 86,15).

Bóg przebaczenia. Po popełnieniu grzechów cudzołóstwa i morderstwa Dawid gorliwie błagał: „Zmiłuj się nade mną, Boże, według łaski swojej, według wielkiej litości swojej zgładź występki moje! (…) Nie odrzucaj mnie od oblicza swego i nie odbieraj mi swego Ducha Świętego!” (Ps. 51,3.13). Znalazł on pocieszenie w zapewnieniu, że Bóg jest wielce miłosierny. „Jak wysoko jest niebo nad ziemią, tak wielka jest dobroć jego dla tych, którzy się go boją. Jak daleko jest wschód od zachodu, tak oddalił od nas występki nasze. Jak lituje się ojciec nad dziećmi, tak się lituje Pan nad tymi, którzy się go boją, bo On wie, jakim tworem jesteśmy, pamięta, żeśmy prochem” (Ps. 103,11-14).

Bóg dobroci. Bóg jest tym, „który wymierza sprawiedliwość skrzywdzonym, daje chleb głodnym. Pan oswobadza więźniów, Pan otwiera oczy ślepych, Pan podnosi zgnębionych, Pan kocha sprawiedliwych. Pan strzeże przychodniów, sierotę i wdowę wspomaga” (Ps. 146,7-9). Jakże wspaniały obraz Boga znajdujemy w psalmach!

Bóg wierności. Pomimo Bożej wielkości Izrael w większości przypadków odstępował od Niego (III Mojż. rozdz. 26; V Mojż. rozdz. 28). Bóg jest ukazany jako ten, który tak miłuje Izrael, jak mąż miłuje swoją żonę. Księga Ozeasza w sposób chwytający za serce ilustruje Bożą wierność w obliczu skandalicznej niewierności i odrzucenia Go przez ludzi. Boże nieustanne przebaczanie objawia charakter Jego bezinteresownej miłości. I chociaż Bóg pozwala swej oblubienicy doświadczyć nieszczęść spowodowanych jej niewiernością, podejmuje kolejne próby korygowania dróg Izraela, przygarnia naród do siebie swoim miłosierdziem. Zapewnia lud: „sługą moim jesteś, wybrałem cię, a nie wzgardziłem tobą! Nie bój się, bom ja z tobą, nie lękaj się, bom ja Bogiem twoim, wzmocnię cię, a dam ci pomoc, podeprę cię prawicą sprawiedliwości swojej” (Iz. 41,9.10). Pomimo ich niedowiarstwa Bóg przyrzekł: „Będą wyznawać swój grzech i grzech swoich ojców, że odstąpili ode mnie i że postępowali wobec mnie opornie (…) może wtedy ukorzy się ich nieobrzezane serce i wtedy zapłacą za swoje winy. Wspomnę na moje przymierze z Jakubem, (…) z Izaakiem, (…) z Abrahamem” (III Mojż. 26,40-42; por. Jer. 3,12).
Bóg przypomina ludowi o swoim pragnieniu odkupienia: „Izraelu, nie zapomnę o tobie! Starłem jak obłok twoje występki, a twoje grzechy jak mgłę: Nawróć się do mnie, bo cię odkupiłem” (Iz. 44,21.22). Nic też dziwnego, że mógł powiedzieć: „Do mnie się zwróćcie, wszystkie krańce ziemi, abyście były zbawione, bo ja jestem Bogiem i nie ma innego” (Iz. 45,22).

Bóg zbawienia i pomsty. Starotestamentowy obraz Boga, jako Boga pomsty, winien być oglądany w kontekście zniszczenia Jego wiernego ludu przez nieprawych. Poprzez zagadnienie „dnia Pańskiego” prorocy ukazywali działanie Boga na rzecz Jego ludu w czasie końca. Jest to dzień zbawienia Jego ludu, lecz także dzień pomsty wobec ich nieprzyjaciół, którzy wtedy zostaną zniszczeni. „Mówcie do zaniepokojonych w sercu: Bądźcie mocni, nie bójcie się! Oto wasz Bóg! Nadchodzi pomsta, odpłata Boża! Sam On przychodzi i wybawi was!” (Iz. 35,4).
Bóg Ojciec. Zwracając się do Izraela, Mojżesz mówił o Bogu jako o ich Ojcu. „Czy nie jest On ojcem twoim, stwórcą twoim…?” (V Mojż. 32,6). Poprzez odkupienie Bóg zaadoptował Izraelitów jako swoje dzieci. Izajasz napisał:„Panie, ty jesteś naszym Ojcem” (Iz. 64,8, por. 63,16). Przez usta proroka Malachiasza Bóg stwierdził, że jest naszym Ojcem (Mal. 1,6). W innym tekście Malachiasz mówi o ojcostwie Boga nawiązując do Jego twórczego działania: „Czy nie mamy wszyscy jednego ojca? Czy nie jeden Bóg nas stworzył?” (Mal. 2,10). Bóg jest naszym Ojcem zarówno z uwagi na stworzenie, jak i odkupienie nas. Jakaż to wspaniała prawda!

Bóg Ojciec w Nowym Testamencie
Bóg starotestamentowy nie różni się od Boga przedstawionego w Nowym Testamencie. Bóg Ojciec został objawiony jako twórca wszystkich rzeczy, Ojciec wszystkich wierzących, a w szczególny sposób Ojciec Jezusa Chrystusa.

Ojciec wszelkiego stworzenia. Paweł identyfikuje Ojca, odróżniając Go od Jezusa Chrystusa: „Istnieje tylko jeden Bóg Ojciec, z którego pochodzi wszystko (…) i jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko istnieje i przez którego my także istniejemy” (I Kor. 8,6). Paweł wyznaje: „Zginam kolana moje przed Ojcem, od którego wszelkie ojcostwo na niebie i na ziemi bierze swoje imię”(Efez. 3,14.15).

Ojciec wszystkich wierzących. W czasach nowotestamentowych ten duchowy związek ojciec — dziecko istnieje już nie pomiędzy Bogiem i narodem izraelskim, lecz pomiędzy Bogiem i poszczególnymi wierzącymi (Mat. 5,45; 6,6-15), rodzi się wtedy, gdy wierzący akceptuje Jezusa Chrystusa (Jan 1,12.13). Na skutek odkupienia dokonanego przez Chrystusa wierzący zostają zaadoptowani jako Boże dzieci. Duch Święty kształtuje ten stosunek. Chrystus przyszedł, „aby wykupił tych, którzy byli pod zakonem, abyśmy usynowienia dostąpili. A ponieważ jesteście synami, przeto Bóg zesłał Ducha Syna swego do serc waszych, wołającego: Abba, Ojcze!” (Gal. 4,5.6; Rzym. 8,15.16).

Jezus objawia Ojca. Jezus, Bóg Syn, przedstawił nam najlepszy obraz Boga Ojca. Objawił Go, przyjmując ludzkie ciało (Jan 1,1.14). Jan stwierdził: „Boga nikt nigdy nie widział, lecz jednorodzony Syn, który jest na łonie Ojca, objawił go” (Jan 1,18). Jezus powiedział: „Zstąpiłem bowiem z nieba” (Jan 6,38) oraz: „Kto mnie widział, widział Ojca” (Jan 14,9). Znać Jezusa, to znaczy znać Ojca.
List do Hebrajczyków podkreśla ważność tego bezpośredniego objawienia: „Wielokrotnie i wieloma sposobami przemawiał Bóg dawnymi czasy do ojców przez proroków; ostatnio, u kresu tych dni, przemówił do nas przez Syna, którego ustanowił dziedzicem wszechrzeczy, przez którego także wszechświat stworzył. On, który jest odblaskiem chwały i odbiciem jego istoty” (Hebr. 1,1-3).
1. Bóg, który obdarowuje. Jezus objawił swego Ojca jako Boga, który daje. To obdarowywanie jest widoczne przy stworzeniu, w Betlejem, na Golgocie.
Stwarzając, Ojciec i Syn współdziałali. Bóg dał nam życie, chociaż wiedział, że to doprowadzi do śmierci Jego własnego Syna.
W Betlejem dał siebie w takiej samej mierze, jak dał swojego Syna. Jaki ból cierpiał Ojciec, gdy Jego Syn zstąpił na tę skażoną grzechem planetę! Wyobraź sobie, co czuł Ojciec, gdy widział, jak Jego Syn zamieniał miłość i adorację aniołów na nienawiść grzeszników, a chwałę i błogosławieństwo nieba na drogę śmierci. Jednak Golgota daje nam najgłębsze spojrzenie i zrozumienie Ojca. Jako Istota boska Ojciec cierpiał ból rozłąki z Synem, zarówno w Jego życiu, jak i śmierci — i to w takim stopniu, jakiego nie mógł doznać nikt z ludzi. Cierpiał w równej mierze z Chrystusem. Jakież jeszcze większe świadectwo o Ojcu można przedstawić? Krzyż, jak nic innego, objawia o Nim całą prawdę.
2. Bóg miłości. Ulubionym tematem Jezusa była czuła i potężna miłość Boża. Powiedział: „Miłujcie nieprzyjaciół waszych i módlcie się za tych, którzy was prześladują, abyście byli synami Ojca waszego, który jest w niebie, bo słońce jego wschodzi nad złymi i dobrymi i deszcz pada na sprawiedliwych i niesprawiedliwych”(Mat. 5,44.45). „Będzie obfita nagroda wasza, i synami Najwyższego będziecie, gdyż On dobrotliwy jest i dla niewdzięcznych, i dla złych. Bądźcie miłosierni, jak miłosierny jest Ojciec wasz” (Łuk. 6,35.36). Skłaniając się, by umyć nogi swemu zdrajcy (Jan 13,5.10-14), Jezus objawił miłujący charakter Ojca. Gdy widzimy, jak Jezus karmi głodnych (Mar. 6,39-44; 8,1-9), uzdrawia głuchych (Mar. 9,17-29), przywraca wzrok ślepym (Mar. 8,22-26), podnosi sparaliżowanych (Łuk. 5,18-26), oczyszcza trędowatych (Łuk. 5,12.13), wzbudza umarłych (Mar. 5,35-43; Jan 11,1-45), przebacza grzesznym (Jan 8,3-11) i wygania demony (Mat. 15,22-28; 17,14-21), wówczas zauważamy, że Ojciec wszedł pomiędzy ludzi, niosąc im swoje życie, uwalniając ich, tchnąc nadzieję, zwracając ich uwagę na przyszłą odnowioną ziemię. Chrystus wiedział, że objawienie drogocennej miłości Jego Ojca było kluczem do doprowadzenia ludzi do pokuty i upamiętania (Rzym. 2,4).
Trzy spośród przypowieści Chrystusa obrazują pełną miłości troskę Ojca o zgubioną ludzkość (Łuk. rozdz. 15). Przypowieść o zgubionej owcy uczy, że zbawienie dochodzi do nas w wyniku Bożej inicjatywy, a nie naszych poszukiwań. Podobnie jak pasterz, który miłuje swoje owce i z narażeniem własnego życia poszukuje tej jednej zgubionej, tak też — chociaż w znacznie większej mierze — Bóg objawia swoją żarliwą miłość do zagubionej osoby.
Przypowieść ta ma również swoje znaczenie w wymiarze kosmicznym — zgubiona owca wyobraża nasz zbuntowany świat — zaledwie maleńki atom w rozległym Bożym wszechświecie. Boży kosztowny dar w postaci Jego Syna, złożony, by z powrotem sprowadzić naszą planetę do trzody, jest świadectwem tego, że upadły świat jest dla Boga tak samo drogocenny, jak cała reszta Jego stworzenia.
W przypowieści o zgubionej monecie zwrócono uwagę na to, że grzesznicy mają wielką wartość w oczach Bożych. Natomiast w przypowieści o marnotrawnym synu ukazano potężną miłość Ojca, który wita i przyjmuje swoje skruszone dzieci. Jeżeli w niebie panuje wielka radość z jednego grzesznika, który się upamięta (Łuk. 15,7), to wyobraź sobie, jakiej radości dozna wszechświat przy powtórnym przyjściu naszego Pana.
Nowy Testament wyraźnie naucza, że Ojciec głęboko angażuje się w wydarzenia związane z powrotem Jego Syna. Podczas drugiego adwentu ludzie nieprawi wołać będą do gór i skał: „Padnijcie na nas i zakryjcie nas przed obliczem tego, który siedzi na tronie, i przed gniewem Baranka” (Obj. 6,16.17). Jezus powiedział: „Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego z aniołami swymi” (Mat. 16,27) oraz: „ujrzycie Syna Człowieczego siedzącego na prawicy mocy Bożej i przychodzącego na obłokach nieba” (Mat. 26,64).
Ojciec z tęsknym sercem wygląda drugiego adwentu, kiedy to odkupieni wreszcie zostaną wprowadzeni do ich wiecznego domu. Wówczas okaże się, że wysłanie jednorodzonego Syna na świat, abyśmy przezeń żyli (I Jana 4,9), nie było daremne. Jedynie niezgłębiona, niesamolubna miłość wyjaśnia, dlaczego „zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Syna Jego” (Rzym. 5,10), pomimo to, że byliśmy Jego nieprzyjaciółmi. Czy można odtrącić taką miłość i nie uznać Go jako naszego Ojca?