Luty 16, 2014

Duch Proroctwa i krytycy (cz. I)

Duch Proroctwa i krytycy (cz. I-sza)

…Zawierzcie Panu, Bogu waszemu, a ostaniecie się! Zawierzcie jego prorokom, a poszczęści się wam.  2 Kron. 20:20

Ponieważ pewne osoby kolportują, książkę opublikowaną przez krytyków Ducha Proroctwa zatytułowaną „Życie E.G. White – Obalenie jej twierdzeń” postanowiłem ustosunkować się do niektórych zarzutów przedstawionych w tej książce.

Wśród krytyków Ducha Proroctwa jest M.D. Canright były pastor –  współczesny Ellen White

  • Opublikował on dwie książki w których skrytykował Kościół ADS jak a przede wszystkim E.G.White.
  • 1.Seventh-day Adventism Renounced, wydana w r. 1889,
  • 2.The Life of Mrs. E. G. White, („Życie E.G.White…”) wydana dwa miesiące po jego śmierci May, 1919.

CANRIGHT, MARVIN DUDLEY  (1840 – 1919).. Wyświęcony do służby w kościele w 1865r Zajmował odpowiedzialne stanowisko w administracji Kościoła i przez dwa lata był członkiem komitetu Generalnej Konferencji. Osiągając sukces stał się nietolerancyjny w stosunku do opinii innych; irytował się pod administracyjną kontrolą kierownictwa Kościoła oraz z powodu kierowanych do niego świadectw E.G.White. Okazał on niestabilny temperament, tracąc serce do pracy i poddając się wątpliwościom w obliczu niesprzyjających okoliczności. Zanim ostatecznie porzucił służbę w Kościele, kilkakrotnie wycofywał się z pracy a potem wracał i kontynuował pracę z zapałem. Poselstwo głoszone przez ADS uznał za mało popularne. Wizja osiągnięcia większego sukcesu poza Kościołem ADS doprowadziła w końcu do oddzielenia się i zerwania związku z ADS w lutym 1887r. W kwietniu tego samego roku został wyświęcony jako pastor Kościoła Baptystów w  rodzinnym Otsego w stanie Michigan. Dwa lata później zrezygnował z pracy i poświęcił swój czas pisząc przeciwko nauce ADS. W r. 1889 opublikował książkę zatytułowaną: „Seventh-Day Adventism Renounced” (”Wyrzeczenie się Adwentyzmu D.S.) Wśród przedstawionych przez niego argumentów podważających  doktrynę bliskiego powrotu Chrystusa, zaprzeczył wiążącej naturze Dziesięciu Przykazań odrzucając służbę E.G.White oraz ośmieszał przywódców Kościoła prognozując, że wkrótce Kościół SDA zaniknie. Poglądy Canright’a są przejrzane, przeanalizowane i obalone w książce W.H.Bransona „In Defense of the Faith” (Reveiw and Herald, 1933)

Zarzuty D.M.Canright’a
(Zarzuty swe sprecyzował w 24 rozdziałach książki:”The Life of Mrs. E. G. White „)

Oceńmy autora w świetle jego wypowiedzi. Oceńmy także tych, którzy opublikowali tą książkę w Polsce aby poznać ich po owocach. Jakim duchem kierują się ci, którzy chętnie tą książkę kolportują? Chyba nie tym samym, który oświecał pionierkę adwentyzmu a której  pragnieniem było zbawienia człowieka.

1.    W rozdziale pierwszym:Autor powołuje się na fakt, że istniało wiele osób, które podawały się za proroków a jedną z nich była E.G.White.

  • To żaden argument. Biblia także potwierdza to, że „wielu fałszywych proroków wyszło na świat” 1Jan 4:1 oraz podaje kryteria po których można rozpoznać prawdziwego proroka. Pisma EG White wypadają pozytywnie w świetle tych kryteriów.

Canright porównuje Ellen White z Ann Lee liderkę Shakersów, która miała także wizje i objawienia. W Encyklopedii (Schaff-Herogg) pod hasłem: „Ann Lee„ pisze, że została uznana za lidera i za „drugie pojawienie się Chrystusa „.

  • Joanna Southocott – w roku 1792 przyłączyła się do Metodystów. „ Uważała się za oblubienicę Baranka, a w wieku 64 lat — uznając się za brzemienną z prawdziwym mesjaszem — ogłosiła, że nosi w łonie drugiego Szilo, który urodzi się 19 października 1814 roku […] Joanna zmarła w samozwiedzeniu 27 grudnia 1814, lecz jej naśladowcy, w liczbie stu tysięcy, nadal uznawali żydowski Sabat aż do 1831 roku ” (Schaff-Herzogg Encyclopedia).  fragment z Chamber’s Encyclopedia (hasło Southcott)
  • „Być może sekret jej wpływu tkwi w tym, że to biedne stworzenie było bardzo gorliwe w swoim zwiedzeniu. „
  • Oczywiście opinie o tych osobach przedstawione w encyklopediach są rzecz zrozumiała bardzo negatywne. Była to przyczyna z powodu, której praca posłanki w tamtych czasach była bardzo utrudniona.

Canright wychwala w swej książce mormonów oraz Eddy Baker celem zniesławienia adwentystów:

„Co do darów w tym Kościele, mormoni w znacznym stopniu przewyższają adwentystów. Oprócz posiadania proroka, mają dzieła apostolskie, i wiele cudów  o czym mówią z entuzjazmem. Mają też dar języków, i twierdzą, że mogą dowieść wypełnienia się wielu przepowiedni. Posiadają także nową biblię, nowe objawienie, dali początek nowej wspólnocie„ str. 13

  • Zwolennicy Chrześcijańskiej Nauki, jako klasa ludzi, wyżywają wysokie normy moralne i społeczne. Pod tym względem przewyższają adwentystów…Jednak wierzący w Eddy przewyższają ich (adwentystów) w relacji 10:1, chociaż rozpoczę­li działalność dwadzieścia lat później. Str. 14

New York Watchman-Examiner pisze 9 listopada 1916 roku na temat Rusella:

  • „…Obdarzony bystrym umysłem, elokwentny człowiek, odgrywał szarlatana tak udanie, zgromadził wokół siebie całe mnóstwo zwolenników, i w niektórych przypadkach zwiódł nawet wybranych Bożych…Do jego sakwy płynęła rzeka złota, i była wykorzystywana do ogólnoświatowej propagandy… jego własne życie było hańbą dla chrześcijaństwa. Wciąż wydaje się prawdziwą opinia, że ludzie lubią być ogłupiani, a „Pastor” Russell ogłupiał całe tłumy…”  str. 15
  • Canright próbuje postawić Ellen White obok tych postaci aby ją zniesławić. Człowiek, który bywał w domu państwa Jakuba i Ellen i widział ich poświęcenie dla Pana. Niechlubne to dzieło, które świadczy o jego twórcy.

Encyklopedia o Ellen White

  • Często możemy się zgodzić z tym co piszą encyklopedie. Opinie wydane na temat cytowanych przez Canrighta osób są negatywne. Chciejmy jednak dla porównania zobaczyć co piszą encyklopedie o pani E.G.White pionierce Adwentyzmu oraz prorokini a czas zweryfikował te opinie na jej korzyść. Chwała za to Bogu.

American Biographical History
MRS. E.G. WHITE

„Pani White jest kobietą o szczególnie zrównoważonej organizacji umysłowej. W jej charakterze przeważają takie rysy jak życzliwość, duchowość, sumienność i wierność ideałom.   Cechy jej osobowości pozwalały na zdobycie najcieplejszej przyjaźni z osobami z którymi wchodziła w kontakt, zdobywając kredyt najwyższego zaufania w swej szczerości. Wiele wycierpiała przez oszczerstwa emanujące od tych, którzy nie byli zaznajomieni z jej codziennym życiem – rzucanych na nią z powodu niepopularności jej urzędu. Pomimo wielu lat publicznej pracy, zachowała ona swą prostotę i uczciwość, która charakteryzowała jej wczesne życie. Jako mówca pani White godna jest uwagi jako jedna z nielicznych kobiet, które zdobyły w tym kraju sukces w  okresie ostatnich dwudziestu lat poprzez prowadzenie publicznych wykładów. Pani White jest autorką licznych prac, które zostały szeroko rozpowszechnione. Jej pisma charakteryzują się prostotą i mają praktyczne zastosowanie a gdy przemawiała jej słowa przyciągały uwagę swą niezwykłością… Pewnego dnia w Massachusetts słuchało jej dwadzieścia tysięcy osób ze skupioną uwagą ponad godzinę…”

2.    Rozdział drugi. Credo – wielki test wyznaniowy

  • Drugi rozdział jest mętny. Autor zaprzecza sam sobie. Raz podaje, że Adwentyści posiadają Credo a za chwilę, że go nie posiadają. W rozdziale tym podaje także bzdurną informację, że Adwentyści wierzą, że Księga Mormona jest także Słowem Bożym.

3.    Rozdział trzeci – Co przypisuje się dziełom EG White?

  • Autor twierdzi na str. 22 (wyd. Duch Czasów); „Łatwo zauważyć, że Kościół został zbudowany na EG White i jej pismach”  Porównajmy tą wypowiedź z tym co D.C. napisał na str.37: „Tak naprawdę, to ani on (Jakub White), ani żona nie byli autorami jakiejkolwiek doktryny utrzymywanej przez Adwentystów Dnia Siódmego.”

Zarzuty, że wszystkie jej pisma są natchnione przez Ducha Świętego oraz „Biblia” pani E.G. White, jest siedemnaście razy obszerniejsza od  Biblii Bożej!

  • To oczywiste, że Duch Święty (w którego nie wierzą już wydawcy polskiego wydania tej książki) jest istotą, która oświecał autorkę poselstw przekazanych nam od Boga.
  • Pisma E.G. White nie są Biblią. Autorka nigdy tak nie nazywała swych pism ani depozytariusze jej dzieł ani też wyznawcy ADS. Jej pisma są obszerniejsze od Biblii ponieważ są komentarzem do Biblii. Wszystkie komentarze jakie znam są obszerniejsze od samego tekstu biblijnego.

4.    Rozdział czwarty. Szkic życia Ellen White

  • Autor który bywał w domu Ellen White i widział poświęcenie i prawdziwą pobożność tej kobiety występuje teraz z oszczerstwami nie tylko Ellen White ale także rzuca oszczerstwa na Kościół, który nazywa sektą.
  • Jakubowi White zarzuca brak wykształcenia, twierdząc, że na przywódców Kościoła Bóg wybierał tylko ludzi wykształconych.

No cóż. Co myślą oszczercy o Piotrze, Janie – prostych rybakach oraz ich Panu, który był tylko skromnym cieślą z Nazaretu?

5.    Rozdział szósty i siódmy –  Świątynia…& ”Zamknięte drzwi”

  • Canright zarzuca jakoby Ellen White w latach 1850-tych utrzymywała skrajny pogląd „zamkniętych drzwi”, i uważała, że 22 października 1844r. skończył się czas łaski dla całego świata.
  • „Gdy Jezus zakończył swą służbę w świętym miejscu i zamknął drzwi tego przedziału, wielka ciemność okryła tych, którzy usłyszeli i odrzucili poselstwo o Jego przyjściu oraz utracili Go z oczu. „ Spiritual Gifts Volume one  {EW 251.2}

„ Nie ma żadnego zapisu, że Ellen White uważała, że drzwi łaski zamknęły się dla wszystkich w 1844 r., wyjątkiem byli jedynie ci, co zamknęli drzwi przez odrzucenie biblijnej prawdy i jedynie Bóg zna osobiste decyzje tych ludzi. „ Messenger of the Light” str.313 („Posłaniec Pana”)

  • „Jaśniejsze światło przyszło po rozważeniu sprawy świątyni… Kiedy Chrystus przeszedł ze świętego do najświętszego świątyni, zamknęły się drzwi lub służba poprzedniego przedziału świątyni, otwarty został następny przedział. Chrystus zakończył jedną część Swojego dzieła jako nasz Orędownik, aby zacząć nową część Swego dzieła; nadal przedstawia Swoją krew przed Ojcem za grzeszników”.  „Spirit of Prophecy T.4, s.268

Uwagi dotyczące autora – M.D.Canright’a

  • zanim porzucił w pracę Kościele i członkostwo napisał kilka artykułów w których wypowiada się na temat Ducha Proroctwa oraz E.G.White w superlatywach.
  • “Ellen G. Whte and the visions” D.M. Canright – April 26, 1877
  • “To Those in Doubting Castle” by Eld. D. M. Canright-Feb. 10, 1885

“Jeśli chodzi o Chrześcijański charakter siostry White, to mogę coś powiedzieć  na ten  temat. Znam Siostrę White od osiemnastu lat, to jest więcej niż połowa historii naszego ludu. Bywałem w ich rodzinnym domu wielokrotnie, czasami całe tygodnie. Oni także bywali w naszym domu wielokrotnie. Podróżowałem z nimi prawie wszędzie; bywałem z nimi prywatnie i publicznie, podczas biblijnych spotkań jak i po spotkaniach.

Znam Siostrę White jako skromną, dobrego serca, szlachetną kobietę. Te cechy charakteru tryskają z niej z wdziękiem, naturalnie i spontanicznie. Ona nie jest osobą zarozumiałą, pozującą na sprawiedliwą i ważną jak to zawsze zauważyć można u fanatyków.

Zauważyłem u Siostry White coś przeciwnego do tych złych cech charakteru.  Każdy, najbiedniejszy i najbardziej upokorzony, może przyjść do niej po radę i pocieszenie bez obawy, że zostanie odrzucony.”

  • Canright posądzał Ellen White o plagiatorstwo a tak naprawdę on sam uprawiał plagiatorstwo.
  • Niedługo po opuszczeniu szeregów ADS miał wykład w kościele Baptystów podczas którego nazwał EG White papieżem Adwentystów, oszustką i wyśmiewał ją na wszystkie możliwe sposoby. Po wykładzie obecny tam starszy adwentysta, człowiek szorstkiego charakteru zrobił się czerwony, wstał i zadał mówcy pytanie:
  • Well, Elder co myślisz o starej matce White? Jak ona wypadnie na sądzie?

„Ojcze…zaczął Canright… i około minuty milczał nie wypowiadając słowa. Nie wiedział co mówić i w końcu powiedział: „Wierzę, że jest ona dobrą kobietą i będzie zbawiona w Królestwie Bożym i pragnąłbym być tak dobrym człowiekiem jak ona jest dobrą jako kobieta.” „I was Canright’s Secretary” p.85”

  • Na pogrzebie E.G.White był także obecny Dudley Canright. W pewnym momencie przy zakończeniu uroczystości pogrzebowej Dudley zaproponował aby stanąć ponownie przed trumną zmarłej celem jej pożegnania. Podczas gdy po jego policzkach spływały łzy, łamiącym głosem powiedział:

„To była szlachetna kobieta, która odeszła” Wiele osób słyszało i zapamiętało te słowa. „I was Canright’s Secretary” str.156

  • Do Prezydenta Lake Union Conference L.H.Christian w r 1915 wypowiedział się następująco:

„…Chciałbym powiedzieć, że nigdy nie spotkałem kobiety tak pobożnej i miłej i zarazem tak niesamolubnej, pomagającej innym i praktycznej jak Mrs. White. Ona była naprawdę uduchowioną kobietą, kobietą modlitwy i głębokiej wiary w Pana Jezusa.” I was Canright’s Secretary” str. 158

  • Gdy L.H.Christian zapytał: „Co się stanie z ludźmi, którzy będą postępować zgodnie ze „Świadectwami E.G.White” odpowiedział:

„Ktokolwiek żyje zgodnie z jej pismami – „Świadectwami” jak je nazywasz, w modlitwie i wierze z pewnością będzie w niebie.” I was Canright’s Secretary”str. 159

  • Podczas pewnej konferencji, na którą zaproszeni byli przedstawiciele różnych denominacji przemawiał D.Canright. „Gdy przyszła kolej na niego, jego mowa była dokładnie jak mowa Balaama. To było błogosławieństwo zamiast przekleństwa.”I was Canright’s Secretary” str 160

„Najgłośniejszy „atak”, jak to nazwała Ellen White, wyszedł z ust znanego pastora adwentystów o nazwisku D.M. Canright, który przez kilka lat bawił się pytaniami i wątpliwościami, podsuwając naukę niezgodną z zasadami adwentystów. W końcu zupełnie opuścił Kościół, a jego życiową misją stało się atakowanie zasad, w które przedtem uwierzył… Uważał on, że pogląd adwentystów dotyczący świątyni spowoduje, że ta nauka upadnie. Człowiek ten zaatakował nie tylko Ellen White, później zaatakował sabat, prawo Boże i stan umarłych, kończąc swoje ponad czterdziestostronicowe dzieło wnioskiem: „System Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego opiera się na fundamencie nie uzasadnionych teorii oraz na pomysłach kompletnie niewykształconej, nieoczytanej, chorowitej, pobudliwej pannicy” („Omega” str.21  Lewis R. Walton – Chrześcijański Instytut Wydawniczy „Znaki Czasu” Warszawa 1995)

Jednak „to, co u świata głupiego, wybrał Bóg, aby zawstydzić mądrych, i to, co u świata słabego, wybrał Bóg, aby zawstydzić to, co mocne,” 1 Koryntian 1:27  

D. Canright w 1919 roku złożony postępującą chorobą, apelował do swego brata: „Stój przy tym poselstwie, Jasper. Ja odrzuciłem je i wiem, że umieram jako człowiek zgubiony”  tamże str. 21

Czy można zaufać temu człowiekowi jak i podobnym do niego ludziom?

Książki i linki dotyczące obrony Ducha Proroctwa:

  • „Ellen G.White and Her Critics” – Francis D.Nichol
  • „In Defense of the Faith” odpowiedź na zarzuty Canright’a – William H.Branson
  • „Defending the Spirit of Prophecy” – Vance Ferrell
  • „Posłaniec Pana” – Herbert E.Douglass
  •  „I was Canright’s Secretary” – Carrie Jonson
  • Raport adwokata Vincentego L. Ramika,
  • „Keepers of the Flalme” DVD
  • „Prorocze Natchnienie” DVD

Suplement

Świadectwo sekretarki Canright’a

Carrie Johnson była proszona w roku 1913 aby pomóc Canright,owi gdy była studentkąw w Battle Creek. Miało to miejsce w czasie gdy żona Canrighta zmarła. Canright był w żałobie, i choć miał dom w Grand Rapids, i chodził tam w góry czyniąc to regularnie, to wydawało się, że nie chciał tam mieszkać. On otrzymał klucz do pomieszczeń kościoła Baptystów gdyby tylko chciał z nich korzystać, lecz wolał on przebywać w pobliżu sanatorium w Battle Creek. Adwentyści byli mu w tym czasie bardzo pomocni, lecz w żaden sposób nie był skory powiedzieć o swych zamiarach komukolwiek. Carrie Johnson napisała o swych doświadczeniach jako sekretarka Canrighta

Na początku byłam przedstawiona panu Canrighotwi 2 stycznia 1913 roku…Po zaprzysiężeniu wierności jako sekretarka, powiedziano mi, że będę pracowała dla byłego znaczącego pastora Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego…będę jego ostatnią sekretarką.

Jego codzienna praca dzieliła się na dwie części; Odpowiedzi na otrzymane listy I dyktowanie celem spisywania manuskryptów do jego książek….

Jego sekretarką zostałam w czasie gdy jego książka p.t. “Dzień Pański” była prawie kompletna. On przygotował jako odpowiedź Adwentystom na temat siódmego dnia Sabatu. W tym samym czasie robił korektę wstępnego materiału przed oddaniem do druku książki „Porzucenie Adwentyzmu Dnia Siódmego”… Jego główną pracą było dyktowanie rozdziałów do tomu „Życie Ellen White”, lecz to nie była biografia, lecz atak aby ją zdemaskować.

Zauważyłam u niego…dolegliwość oczu… zdiagnozowanej jako „Neuralgia nerwu trójdzielnego”…Doszłam do wniosku, że choć poddał się zabiegom lekarskim to nie doznał ulg ani zapewnienia, że pomogą środki przeciwbólowe i ta ekstremalna sytuacja powodowała intensywną depresję w jego umyśle…On tęsknił za ciepłym towarzystwem poprzednich adwentystycznych kontaktów z ludźmi, lecz zdawał się nie zdolny do tego aby zaprzestać walczyć ze swymi przekonaniami i naukami…

Gdy dyktował osobiste listy, zwykle siedziałam naprzeciw jego biurka. W tym czasie był cichy, spokojny i miał zrównoważony ton w swym głosie. …Lecz gdy wracał do pracy nad książką „Życie Ellen White”, stawał się wtedy wzburzony, stukał w podłogę, i jego słowa stawały się szorstkie, mściwe, wojownicze i nierozsądne.

Mogłam go widzieć przy wielu okazjach. Gdy zaczynał dyktować słowa o życiu Pani White powstawała atmosfera w której wydawał się być totalnie wyczerpany, a z jego zdrowego oka płynęły łzy gdy gorzko płakał. W takich chwilach widziałem go opadającego na krzesło, zakrywał swą twarz rękoma opartymi na biurku, i machał wtedy swym lewym ramieniem wyrażającym desperację. Wykrzykiwał po kolei trzy krótkie zdania, każde kolejne bardziej patetyczne niż poprzednie; „Jestem zgubionym człowiekiem” „Jestem zgubionym człowiekiem” Jestem zgubionym człowiekiem” Od czasu do czasu dodawał; „Ona była dobrą kobietą! Jestem zgubiony! zgubiony! zgubiony!”

“Niemalże było to więcej niż mogłam to znieść. W rezultacie zdecydowałam się słuchać dyktowanie będąc obrócona plecami do niego…. Często byłam świadkiem słysząc gorzkie lamenty jakie czasem wyrażał. Wtedy mogłam widzieć jak jego nastrój zmieniał się. Czasem trwało to kilka minut, i po chwili to samo wojownicze nastawienie manifestował ponownie…”

Pewnego dnia dyktował następujące zdanie, które ewentualnie miałoby się ukazać w jego książce „Życie Ellen White”: „Adwentyści utrzymywali, że żałowałem opuszczając ich i że próbowałem ponownie powrócić, że odrzuciłem książkę, którą napisałem i wyznałem, że jestem teraz zgubionym człowiekiem. W słowach tych nigdy nie było prawdy w tych oświadczeniach.

Wydawało mi się to dziwne, że mógł pisać takie zacięte słowa do druku, gdy prywatnie na co dzień byłam świadkiem wielu rzeczy, które publicznie zaprzeczał.
Carrie Johnson „I was Canright’s Secretary” pp.120, 134-135

„Świadectwo D.W. Reavis,a

Podczas gdy Pastor Canrigh służył w Diecezji ADS Ohio na stanowisku kierowniczym, poznał się z Drury Reavis, młodym człowiekiem, który ukończył College w Battle Creek, powołując go do pracy w diecezji.

W swej książce „Pamiętam” Reavis napisał:

Czułem się wyróżniony będąc wybranym przez Pastora Canright do pracy w dziale Szkoły Sobotniej w Ohio. Mianowanie na ten urząd było początkiem bardzo bliskiego, cichego, przyjacielskiego związku. …Pastor Canright rozmawiał swobodnie ze mną o wszystkim czym był zainteresowany, o osobistych trudnościach, o swych wcześniejszych problemach…przyszłych nadziejach…”

“Poznałem go jako człowieka uznawanego za jednego z najefektywniejszych pastorów i najsympatyczniejszego człowieka…głoszącego z mocą poselstwo jakie zostało dane mu z Nieba. Był on tak bardzo podziwiany i otwarcie wielbiony przez naszych pracowników i „laikat”, że w końcu doszedł do wniosku, że odziedziczył zdolności i że poselstwo, które głosił było czynnikiem hamującym raczej a nie źródłem jego wyróżniającej mocy.

Canright miał problem z gardłem z powodu złych przyzwyczajeń mowy tak więc wraz z Reavisem udał się do Chicago aby studiować emisję głosu w szkole Hamill’s w roku 1880. (Był on nadal liderem w Kościele ADS w tym czasie.)

Reavis pisze:

Stałem się jego krytykiem gdy dzięki wpływowi Szkoły Wymowy (School of Oratory) zapraszany był z wykładami do wielu najpopularniejszych kościołów w Chicago…

“W niedzielę wieczorem, w największym kościele w zachodniej części miasta (West Side) gdy prowadził wykład na temat “Dziedzictwo Świętych” do więcej niż 3000 osób, zająłem miejsce w balkonie mając bezpośredni widok na mówcę, widząc każdy gest i słysząc każdy dźwięk…trwało to do pewnego momentu…gdyż mówca szybko i elokwentnie przeszedł do swego ulubionego tematu, tak więc zarówno ja, jak również całe zgromadzenie, bardzo zaabsorbowani byliśmy faktami biblijnymi, które przekonywująco przedstawiał…

“Potem…tłum ludzi otoczył go, mówiąc komplementy i dziękując mu za perfekcyjne przemówienie. Ze wszystkich stron słyszałem ludzi mówiących, że było to najwspanialsze kazanie jakie kiedykolwiek słyszeli. Wiedziałem, że nie była to zasługa oratoryjnej mowy, lecz Biblijnej prawdy wygłoszonej jasno i emocjonalnie gdy apelował do słuchaczy – to była moc poselstwa… Widziałem, że moc całkowicie była w prezentowanej Prawdzie a nie mówcy.”

“Po dłuższym czasie byliśmy sami I poszliśmy do pięknego parku miejskiego…usiadł aby porozmawiać wysłuchać mych uwag i krytycznych spostrzeżeń. Nie mam żadnych Pastorze. Wyznając szczerze, byłem kompletnie pochłonięty inspirującym duszę tematem biblijnym, że nawet przez chwilę nie myślałem o zasadach wymowy… Pastor Canright nagle zerwał się na „równe nogi” i powiedział:

`D.W. (Reeves) Wierzę, że mógłbym stać się wielkim człowiekiem gdyby nie to nasze niepopularne poselstwo.”

“Byłem zszokowany słysząc wielkiego mówcę wypowiadającego takie zdanie;…

Wtedy stanąłem przed pastorem i powiedziałem to co czułem.

‘D.M. (Canright), To Boże poselstwo uczyniło cię tym kim jesteś, i w dniu w którym je porzucisz, cofniesz się do miejsca w którym poselstwo to poznałeś.”

Lecz w swym umyśle ewidentnie uwagę tą odrzucił. Decyzja bez wątpienia utrzymywana była przez pewien czas w tajemnicy (bez słowa).

Reavis przeprowadził ostatni wywiad z Canrightem wiele lat później:

“Przez te wszystkie lata od czasu współpracy w Chicago 1880r. do roku 1903, okazjonalnie korespondowałem z pastorem Canrightem,…W  końcu przekonałem go do uczestnictwa w głównej konferencji naszych pracowników w Battle Creek w roku 1903…Podczas całej konferencji mógł się śmiać  z oczami pełnymi łez. Ten biedny człowiek zdawał się zachowywać jednocześnie w dwójnasób – niekontrolowana radość i nieustanny smutek.

“Poszliśmy razem do magazynu na rozmowę i spędziliśmy długi czas w tej ostatniej osobistej w serdecznej rozmowie. Przypomniałem mu naszą rozmowę z przed lat Chicago i przyznał mi szczerze, że stało się to co mu przepowiedziałem i żałuje, że nie da się tego wszystkiego wymazać aby powrócić do tego co miało miejsce na początku. Zanim destruktywne myśli opanowały jego serce.

“Próbowałem przekonać go aby to co powiedział do mnie, powiedział także do pracowników…

Nigdy przedtem nie słyszałem takiego szlochania i zawodzenia w tak głębokiej skrusze jak u tego człowieka, jedynie niezwykłe światło naszego poselstwa, uczyniło to. Nawet wysłuchanie tego człowieka rozdzierało mi serce. Powiedział on, że chciałby powrócić tak jak mu zasugerowałem, lecz po długim łamiącym serce zawodzeniu i szlochaniu, powiedział: ‘Miło byłoby wrócić, lecz nie mogę! Jest za późno! Jestem na zawsze zgubiony! ZGUBIONY!”  Podczas gdy płakał na mym ramieniu, podziękował mi za wszystko gdy próbowałem go uratować od tej smutnej godziny.

On powiedział,

D.W. (Reeves) Cokolwiek będziesz robił to rób, ale nie walcz z poselstwem.”

Człowiek któty napisał:…

“Spójrz na te wielkie prawdy, w które wierzą nasi ludzie, –nowa ziemia, piękne miasto, zmartwychwstanie, realne życie w przyszłości, dosłowne przyjście Pana Jezusa, sen zmarłych, zniszczenie grzechu i grzeszników, prawo Boże, wspaniałe teksty proroctw nieomylnie wskazujących na bliski koniec…Czy możesz mieć ponownie zaufanie w nieśmiertelność duszy, wieczne piekło, chrzest przez pokropienie, niedzielny odpoczynek lub tysiąclecie? Phi, Czy  przecedzając komara, nie połykacie wielbłąda?

“Przyczyny nie trzeba szukać daleko, jest nią duma, nienawrócone serce, brak pokory, i niechęć poddania się Bożej drogi w poszukiwaniu prawdy” (R&H February 10, 1885)

…później wystąpił przeciwko poselstwu, które przedtem nazwał wielkim, i użył swego umysłu próbując poselstwo to zniszczyć!

Opracował: Stanisław Niedziński  (Sekretariat Kaznodziejstwa)